Olsztyn wprowadza nowy system kaucji dla mieszkań komunalnych, jako reakcję na problemy związane z ich niewłaściwym użytkowaniem. Obdrapane ściany, zabrane przedmioty i kosztowne remonty to tylko niektóre z wyzwań, z jakimi boryka się miasto po wynajmie lokali.
System kaucji ma na celu lepsze zabezpieczenie wspólnego majątku gminy oraz ochronę interesów przyszłych najemców. Po analizach zidentyfikowano konieczność wprowadzenia takich zmian, aby uniknąć problemów, które wynikały z zaniechań lokatorów.
W minionym roku Olsztyn wyremontował 69 mieszkań, co oznacza wzrost w porównaniu z 2023 rokiem, a całkowite wydatki wyniosły 2,6 mln zł. Długi najemców, które miasto ma do spłacenia, przekraczają 47,5 mln zł, co stanowi znaczne obciążenie dla budżetu.
Wysokość kaucji została ustalona na sześciokrotność czynszu najmu, co jest kwotą niższą niż przewiduje ustawa o ochronie praw lokatorów. Kaucja jest zwrotna i po zwrocie będzie waloryzowana, a jej wysokość nie będzie mogła być niższa niż pobrana wartość.
- Wprowadzenie tego mechanizmu chroni nas przed stratami wynikającymi z niewywiązywania się najemców z obowiązków. Mieszkańcy muszą pamiętać, że kaucja nie zastępuje ostatniego miesiąca najmu – zaznacza Marta Szczepkowska-Sadoch z Urzędu Miasta Olsztyna.
W Olsztynie obecnie istnieje 2221 umów najmu lokali komunalnych. W 2024 roku rozpatrzono 301 wniosków o przyznanie lokalu, z czego tylko 30 gospodarstw domowych uzyskało prawo do umowy na czas nieoznaczony.
Inne samorządy w Polsce, takie jak Elbląg, Białystok i Katowice, również wprowadziły podobne systemy kaucji. Nowe przepisy w Olsztynie zaczęły obowiązywać już teraz, a brak wpłaty kaucji skutkuje odmową podpisania umowy i przesunięciem wnioskodawcy na koniec kolejki.

