Piątek, 24 lipca 2026 r. · Imieniny: Kingi, Krystyny14° zachmurzenie umiarkowane· Powietrze: Bardzo dobry· EUR 4,33 zł zł / USD 3,79 zł zł
olsztyniacy.pl
Analiza meczu Polonia Lidzbark Warmiński - Stomil Olsztyn 1:1
Sport

Analiza meczu Polonia Lidzbark Warmiński - Stomil Olsztyn 1:1

Chcesz częściej widzieć wiadomości z miasta Olsztyn w Google? Obserwuj olsztyniacy.pl
MLMarta Lewandowska02.06.2026, 14:07aktualizacja 02.06.2026, 14:093 min czytania 0

Mecz Polonia Lidzbark Warmiński - Stomil Olsztyn zakończył się remisem 1:1. Zespół Stomilu, mimo emocjonującego przebiegu, nie wykorzystał szans na zwycięstwo, co wpłynęło na ich szanse na bezpośredni awans do trzeciej ligi.

Czytaj także

Zmarł Przemysław Szumacher, kibic Stomilu Olsztyn

Mecz ten można rozpatrywać z dwóch perspektyw. Pierwsza to przebieg gry na boisku: zaangażowanie, walka i sytuacje bramkowe. Druga to rezultat, który w ostateczności może jedynie zapewnić udział w barażach, a nie wymarzone bezpośrednie awansowanie z pierwszego miejsca do trzeciej ligi.

W pierwszej połowie Stomil prezentował się dość zachowawczo, co mogło wynikać z przyjętej taktyki. Oprócz akcji z pierwszej minuty, w której uczestniczyli Filip Wójcik i Szymon Masiak, drużyna nie miała żadnych klarownych okazji do zdobycia gola. Gospodarze natomiast mieli kilka dogodnych szans, które mogły zapewnić im prowadzenie.

Natomiast w drugiej połowie Stomil zaczął z impetem. Szybko mogło być 2:0, co znacząco wpłynęłoby na dalszy przebieg meczu. Niestety, błąd w końcówce i utrata bramki, co gorsza po strzale byłego zawodnika Stomilu, przyniosły ogromne rozczarowanie.

Ostatnie minuty były emocjonujące, a z przebiegu meczu Stomil powinien był wygrać. Trafienia w słupek po strzale Sionkowskiego oraz udana interwencja Wójcika na 1:0 wskazują, że wynik powinien być korzystniejszy dla Stomilu. Tak się jednak nie stało.

Remis traktujemy jako porażkę, dlatego oceniam to spotkanie dość słabo, mimo wysokiego poziomu emocjonalnego i zaangażowania piłkarzy, którzy dali z siebie wszystko.

Jeśli chodzi o zmiany wprowadzone przez Michała Kraszewskiego, osobiście wprowadziłbym Sionkowskiego wcześniej. Unikałbym również wpuszczania niskich Japończyków w sytuacjach opartych na dośrodkowaniach, a Masiaka zostawiłbym na boisku do końca. Wyjątkiem było wejście Riku Iwamoto, które miało na celu ożywienie gry.

Oczywiście, ocena decyzji jest łatwa po meczu. Możliwe, że sztab szkoleniowy widział sytuację inaczej i podejmował odpowiednie decyzje.

Wbrew pozorom wiara w awans wciąż trwa, gdyż sezon jeszcze się nie zakończył. Polonia Lidzbark Warmiński może zgubić punkty, a jeśli Stomil wygra wszystkie pozostałe mecze, zdoła ich wyprzedzić. Istnieje także możliwość baraży, w których Stomil ma szansę na powodzenie. Wierzę w osiągnięcie sukcesu.

Atmosfera podczas meczu była znakomita. Ponad pięciuset kibiców Stomilu stworzyło świetną oprawę i wspaniały doping, co nadawało spotkaniu ekstraklasowy klimat.

Fani gospodarzy również starali się wspierać swoją drużynę, zachęcani przez spikera, który momentami przypominał Wojciecha Hadaja z Legii Warszawa. Jego styl mógł budzić mieszane uczucia, ale mi osobiście przypadł do gustu.

Podsumowując, atmosfera stworzona przez kibiców na trybunach była imponująca. Wielu piłkarzy, którzy brali udział w tym spotkaniu, długo nie doświadczy podobnych emocji.

Jak już wspomniałem, jestem rozczarowany brakiem zwycięstwa, które dałoby Stomilowi pozycję lidera i otworzyło drogę do trzeciej ligi.

Jednak matematyczne szanse na bezpośredni awans wciąż istnieją. Jeśli Polonia Lidzbark Warmiński straci punkty w meczach z Granicą Kętrzyn lub Sokołem Ostróda, a Stomil wygra swoje dwa ostatnie spotkania - z Pisą Barczewo i Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie - wróci na pierwsze miejsce w tabeli.

W przypadku baraży, jestem spokojny o wynik pierwszego meczu. Zmierzymy się z Warmią Grajewo i jestem pewien, że wygramy. Prawdziwe wyzwania mogą się zacząć w ewentualnym finale baraży, gdzie czekałby nas rywal z wicemistrza ligi mazowieckiej lub łódzkiej. Mimo że te rozgrywki uchodzą za silniejsze, Stomil nie stoi na straconej pozycji. Awans wciąż jest w zasięgu ręki i można go zdobyć na boisku, by ostatecznie zagrać jesienią w trzeciej lidze.

Galeria zdjęć

Źródło (tekst i zdjęcia):
Jak oceniasz ten materiał?
Brak ocen
Oceń:
Komentarze
0/1000

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje.

ML
Marta Lewandowska
Redaktor Techniczny
Wszystkie artykuły autora →

Sprawdź również

Najnowsze wpisy