Stomil Olsztyn odniósł zwycięstwo 8:0 nad Pisą Barczewo. Po meczu odbyła się konferencja prasowa z trenerami obu drużyn.
Piotr Wanda, trener Pisy:
- Szybko stracona bramka sprawiła, że Stomil szybko objął prowadzenie, a później zaczęły padać kolejne gole. Wynik mówi sam za siebie. Gratuluję zespołowi Stomilu zwycięstwa, a moim zawodnikom dziękuję za dzisiejszą grę, mimo nieprzewidzianego przebiegu spotkania.
Michał Kraszewski, trener Stomilu:
- To było zdecydowane zwycięstwo, a mecz był pod naszą pełną kontrolą od samego początku. Szybko zdobyta bramka oraz czerwona kartka dla bramkarza Pisy wyraźnie osłabiły rywali. Chcieliśmy zrealizować nasze cele w tym meczu, strzelając wiele bramek i utrzymując tempo z pierwszej połowy, co nam się udało. Dodatkowo, daliśmy szansę debiutu młodym zawodnikom z naszej akademii, więc oceniam to spotkanie na plus.
Emil Marecki (stomil.olsztyn.pl): Wojciech Klewiado nie wszedł na boisko w 46. minucie? To zawsze dodatkowe 10 minut dla młodego bramkarza.
- Być może, będziemy jeszcze o tym rozmawiać. Po meczu łatwiej analizować takie sytuacje. Chcieliśmy mocno rozpocząć drugą połowę, a już w przerwie zrobiliśmy trzy zmiany, dlatego zdecydowaliśmy się na wpuszczenie bramkarza w 55. minucie. Zgadzam się, że mógłby zagrać te 10 minut więcej, ale nie chcieliśmy zbyt szybko zmieniać całego składu. Mieliśmy więcej młodszych zawodników gotowych do wejścia, ale zależało nam na zachowaniu równowagi na boisku. Uważam, że to była odpowiednia decyzja.

